Witaj na bleach.com.pl, wirtualnej społeczności shinigami!
Turn Back The Pendulum

Zapewne każdy fan dzieła Pana Kubo doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że nawet tak stara i konserwatywna organizacja jak Gotei miała swoją historię. Historię, która wcale niekoniecznie musi być piękna, kolorowa i biesiadna. Historia ta równie dobrze mogłaby być brutalna, szara i smutna, a przede wszystkim... zakłamana! Zakłamana do tego stopnia perfekcyjnie, że skrzętnie ukrywana i zatajana prawda ujrzałaby światło dzienne aż sto dziesięć lat po rzeczywistych wydarzeniach! Pewnie zdecydowanej większości z Was taki obrót sprawy nie przyszedłby ani przez chwilę na myśl. Uwierzcie, każda ofiara spisku doskonałego również nie uwierzyłaby w tego typu opowieść aż do chwili, w której sama nie stałaby się jej częścią. 

"Kiedy dorośniesz odkryjesz, że stawałeś w obronie kłamstwa, oszukiwałeś sam siebie i cierpiałeś z powodu błahostek. Jeśli staniesz się dobrym wojownikiem, nie będziesz siebie o to obwiniał, ale nie pozwolisz również, by się to powtórzyło."
(Paulo Coehlo)

Dawno, dawno temu... Soul Society około sto dziesięć lat przed "główną linią fabularną". Wydawałoby się, że gabinet V Dywizji kierowanej przez kapitana Hirako jest zupełnie normalnym miejscem pracy shinigami należących do Oddziału znajdującego się pod batutą tego niezwykle charakterystycznego boga śmierci. Specyficzny tryb życia dowódcy zawsze lekko irytował jego bezpośredniego podwładnego, który jednocześnie pełnił funkcję zastępcy swego szefa. Młody Vice Kapitan Aizen Sousuke zawsze stanowił nie lada zagadkę, łamigłówkę, nad którą od samego początku rozmyślał nie tylko wspomniany Shinji, ale również pozostali bohaterowie, którzy mieli z nim bezpośredni kontakt. Była to osobowość na tyle specyficzna, iż jednorazowa, zdawkowa wydawałoby się interakcja w zupełności wystarczy ażeby po chwili wydać jak najbardziej pozytywną opinię na temat tego aż nadto sympatycznego człowieka.

Dokładnie w tym czasie całe Społeczeństwo Dusz obiegła radosna, acz intrygująca wiadomość dotycząca ceremonii mianowania nowego przywódcy jednego z Oddziałów Obronnych Gotei 13. Ciekawość potęgowana przez różnego rodzaju emocje towarzyszące temu niecodziennemu wydarzeniu osiągnęła szczyt, w momencie gdy wszyscy obecni przywódcy poszczególnych Dywizji dowiedzieli się, że nowym przewodniczącym uważanej za jeden z najważniejszych Oddziałów w całym Seireitei zostanie nowicjusz, który jeszcze dzień wcześniej pełnił obowiązki III Oficera... Drugiego Składu kierowanego przez Panią Kapitan Shihouin Yoruichi. Niemalże nikt nie dawał wiary, że tak niedoświadczony i nieobyty z "wnętrzem" skomplikowanej struktury Soul Society młody człowiek będzie zdolny sprawnie prowadzić XII Oddział, którego ówczesny Kapitan, tajemnicza kobieta imieniem Hikifune Kirio dostąpiła niepowtarzalnego zaszczytu wstąpienia do Królewskiej Gwardii. Nikt prócz Aizena Sousuke.

Jednym z owych niedowiarków była zajmująca pozycję Porucznika Sarugaki Hiyori. Dziewczyna tak bardzo zżyła się ze swym dowódcą, że nie chciała nawet myśleć o zmianach jakich z pewnością dokona w gabinecie przeznaczonym dla Kapitana nowy przewodniczący. Znana z trudnego i wybuchowego temperamentu Hiyori robiła wszystko co w jej mocy, aby skutecznie uprzykrzyć życie przyszłemu przywódcy, którym za chwilę miał zostać niejaki Urahara Kisuke. Pokojowo nastawiony, lekko niezdarny shinigami próbował z kolei wszystkich metod zacieśniających stosunki z nowymi podwładnymi, w tym głównie ze swym zastępcą. Niestety, bezskutecznie. Owy stan rzeczy utrzymywał się długo, bo aż do momentu, gdy Kisuke zaproponował dziewczynie niezwykle oryginalną wycieczkę, którą bez wahania można by nazwać przygodą życia. Podróż ta miała na celu udzielenie krótkiej lecz niezwykle wymownej lekcji dotyczącej codziennych obowiązków Kapitana Sił Specjalnych. 

Mimo ścisłej tajemnicy, którą każdy członek II Dywizji miał za wszelką cenę zachować Yoruichi nie oponowała, by jej były już podwładny oprowadził swego zastępcę po lochach "Moggots Nest". Nie pomogły nawet narzekania jej osobistej protegowanej - Soifon. Już sam widok owego zakładu karnego (taką właśnie funkcję pełnić miało wspomniane "gniazdo") nie należał do przyjemnych. Nietrudno zatem wyobrazić sobie jak bardzo nieprzyjemnie musiało być wewnątrz. Ogrom strażników, charakterystyczne ułożenie cel, więźniowie, którzy nosili nader oryginalny element "niebezpiecznych elementów" to tylko niektóre elementy wyróżniające Moggots Nest od przeciętnego więzienia. Mianem "Niebezpieczny Element" mógł się "poszczycić" pewien niezwykle inteligentny, lekko szalony naukowiec, Kurotsuchi Mayuri. Nie mający większych obowiązków shinigami nudził się niemiłosiernie w swej ciasnej i ciemnej celi, do momentu gdy nie odwiedzali go wspomniani goście. Przewyższający Kurotsuchi'ego o klasę Urahara zaproponował mu układ, którego nie odrzuciłby żaden członek "Robaczywego Gniazda". Nie inaczej było i w tym przypadku. Po kilkuminutowej rozmowie zadowoleni w... trójkę opuścili Moggots Nest, by móc rozpocząć nowy etap w swym życiu. Etap, którego częścią chciałby się stać każdy szanujący się naukowiec.

Wypada wspomnieć o święcącym w tym czasie tryumfy i zbierającym wszelkiego rodzaju laury genialnym dziecku. Chłopiec o wiecznym uśmiechu, Ichimaru Gin. Geniusz, który swym talentem przyćmił nawet swego znanego i cenionego rówieśnika, głównego kandydata do objęcia tytułu głowy rodu Kuchiki - Byakuya. Tak zdolnego shinigami nie było w Społeczności Dusz od niepamiętnych czasów. Nawet uznawany za niebywale zdolnego członek innego szlacheckiego Klanu - Shiba Kaien nie mógł równać się z Ichimaru, który w zaledwie rok ukończył całą Akademię! Tak niebywała okazja nie mogła umknąć uwadze inteligentnego Aizen'a, który w końcu po tak długim czasie mógł spokojnie rozpocząć swój idealny plan podboju. Brakowało mu do szczęścia jeszcze tylko typowych kozłów ofiarnych, których na jego szczęście znalazł hurtowo w niemalże jednej chwili.  

W innym miejscu IX Oddział znajdujący się pod batutą Kapitana Muguruma Kensei został wysłąny na nietypową misję. Misję, która niebawem stanie się bezpośrednim powodem ich rychłego upadku i poniżenia. Vice Kapitan owej Dywizji Kuna Mashiro to typowy lekkoduch, który do perfekcji opanował wyprowadzanie z równowagi swego przełożonego. Mimo tych wydawałoby się ogromnych różnic charakteru dogadywali się naprawdę dobrze. Wspomniane zadanie polegało na zbadaniu i przeanalizowaniu dziwnej sprawy dotyczącej rychłego i nieustającego znikania dusz. W międzyczasie dzieny Kapitan uratował małego, nieświadomego ogromu zagrożenia chłopca imieniem Shuuhei. Jeden z Oficerów tamtejszej Dywizji Tousen Kaname okazał się jednym z dwójki bliskich współpracowników Sousuke, a co za tym idzie spiskowcem przeciw Soul Society. Niczego nie spodziewający się Kensei jako pierwszy padł ofiarą wstępnej fazy planu szalenie ambitnego Porucznika, który pociągnął za sobą prawdziwą lawinę ofiar, swoistą reakcję łańcuchową, którą przerwać mógł tylko ktoś inteligentniejszy od niego. Tym kimś mógł być jedynie świeżo upieczony Kapitan XII Oddziału. W tym czasie Hiyori została oddelegowana w roli zwiadowcy na prośbę Kisuke. 

Głównodowodzący Generał Yamamoto nie miał wyjścia. Został zmuszony do podjęcia radykalnych kroków. Przyparty do muru postanowił zwołać natychmiastowe, nadzwyczajne zebranie swych podopiecznych, zajmujących najwyższe stanowiska w Gotei. Decyzja, która tam zapadła była prosta i spontaniczna: bezzwłoczna pomoc poszkodowanym i jak najszybsze zakończenie całej jakże bulwersującej sprawy. Na wspomnianej debacie pojawili się nawet specjaliści od Kidou: Kapitan tego Korpusu  Tessai Tsukabishi oraz jego zastępca, pełniący funkcję Porucznika - Hachigen Ushouda. Po interwencji przywódcy VIII Dywizji, Kyoraku postanowiono ostatecznie nie korzystać z usług nowoprzybyłych shinigami. Finalny skład grupy specjalnej tworzyli: Hirako Shinji (V Dywizja, Kapitan), Aikawa Love (VII Dywizja, Kapitan), Rojuro Otoribashi (III Dywizja Kaipiatn) oraz Yadamaru Lisa (VIII Dywizja, Porucznik). Wszyscy ci wykwalifikowani bogowie śmierci bezzwłocznie pośpieszyli na ratunek przyjaciołom nim będzie za późno.

Niestety, mimo szczerych chęci nie zdołali w jakikolwiek pomóc cierpiącym towarzyszom. Chwilę po przybyciu na miejsce zostali zmuszeni stoczyć nierówną walkę z uległym nieprzyjemnemu procesowi hollowizacji Kensei'em oraz jego towarzyszką Kuną. Po krótkim starciu wszyscy oni zaczęli odczuwać niewytłumaczalne przejawy braku samokontroli. Był to niepodważalny znak "pozytywnie" zakończonego procesu transformacji w Pustego, za który oczywiście w całości odpowiedzialny był młody Vice Kapitan V Dywizji Aizen Sousuke wraz ze swymi nieodzownymi towarzyszami. W końcu przyszedł czas na ujawnienie swych planów. Czas, na który Sousuke czekał tak długo. Nie wahając się ani chwili wyjawił on całą jakże straszną prawdę swemu przełożonemu, którego czekała nieuchronna śmierć zadana z ręki najbliższego współpracownika. Sekundy przed zadaniem ostatecznego ciosu zjawił się kolejny zespół ratunkowy z Kapitanem XII Dywizji na czele. Nie ukrywając ogromnego zadowolenia wspomniany antagonista sprytnie postanowił zrzucić całe zło na Kisuke oraz jego towarzyszy. Tym samym "oczyszczając" samego siebie w jednej chwili przekreślił dalszą egzystencję w Soul Society zupełnie niewinnych shinigami, czyniąc z nich tym samym wrogów całego Społeczeństwa Dusz.

Rzeczą zupełnie normalną i oczywistą jest fakt, iż każda zbrodnia zasługuje na odpowiednio surową karę. Potraktowani jako "rasowi" przestępcy bogowie śmierci usłyszeli najgorszą z możliwych kar. Po uprzednim pozbawieniu mocy Urahara oraz Tessai zostali skazani na wieczną, ziemską banicję, błąkając się jako "zwykły, szary" człowiek po "naszej" planecie. Niestety, pozostali tyle szczęścia nie mieli. Wszyscy shinigami, którzy ulegli procesowi hollowizacji zostali skazani na bezwarunkową i bezzwłoczną egzekucję! W ostatniej chwili przed najgorszym ratuje ich dowódca II Dywizji Yoruichi, która tym samym niestety jakoby na własne życzenie podzieliła los swego byłego podwładnego. Poprzysiągłszy pomoc poszkodowanym Kisuke rozpoczął badania nad udoskonalaniem obiektu pożądania Aizen'a, małym kamyczka o nazwie Hōgyoku. W tym samym czasie wszyscy "Vizardzi" koncentrują się na zemście wymierzonej bezpośrednio w... Kapitana V Dywizji Aizena Sousuke.

Wahadło cofa się...
(Powracamy do teraźniejszości).

Sto dziesięć lat po tych wydarzeniach niepozorny przywódca owego Oddziału znów daje o sobie znać. Vizardzi po wybitnie długim czasie ukrywania i upokorzeń ponownie wznawiają swą aktywność. Tym razem z nowym, potężnym sprzymierzeńcem, Kurosakim Ichigo przygotowują się do ostatecznego starcia ze śmiertelnym wrogiem, które już niebawem ma się odbyć w... Karakurze!      

 

   

Komentarze
#44 | ~rukia370 dnia sierpień 28 2010 19:31:11
Dobre


#43 | ~bladragon dnia sierpień 19 2010 00:06:57
OOOO


#42 | ~bladragon dnia sierpień 17 2010 01:47:58
OK


#41 | ~wiczi11 dnia sierpień 09 2010 21:14:16
Super! Można się dużo dowiedzieć jak ktoś nie oglądał tych odcinków ^^



To człowiek jest zmorą własnego życia...
#40 | ~Natii11 dnia sierpień 09 2010 00:18:57
Fajne!!



Sarkazm xD
#39 | ~kisaku dnia sierpień 03 2010 20:40:13
fajne zdjęcie !!



#38 | ~Unknown dnia sierpień 01 2010 14:11:58
Ciekawe czy przybliża nam kiedyś przeszłość Aizena. Mam na myśli jego dzieciństwo albo coś takiego Pfft


#37 | ~Hisaki Hama dnia lipiec 15 2010 11:47:48
Fajny kawałek bleach'a szkoda że krotki




Zapraszam do lektury moich FF. "Zenkutai" i "Side" no i "Rozmowy Niecodziennej"
#36 | ~Coffeine dnia maj 08 2010 10:09:16
Ciekawe streszczenie "Powrotu do przeszłości"



Bujając w obłokach....
#35 | ~Vekka dnia kwiecień 27 2010 17:21:22
to chyba jedna z najlepszych części mangi i anime, a i sam art rządzi



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 88% [15 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 12% [2 głosów]
Dobre Dobre 0% [Brak oceny]
Średnie Średnie 0% [Brak oceny]
Słabe Słabe 0% [Brak oceny]
paxer915
05/09/2010 22:38
Narqa. W takim razie szukam sobie zajęcia bo sam zostałem xD

diablo5536
05/09/2010 22:37
Pa Też spadam ide ogl bleach

paxer915
05/09/2010 22:37
To dobrze. Bo Ja to miałem kaca... Łeb mnie nawalał i przespałem prawie całą niedziele. Teraz czuję się jakbym dopiero wstał po długim śnie || Pa Rukia :*

Rukia_13
05/09/2010 22:37
Spadam Sad PaWam ;**

diablo5536
05/09/2010 22:36
No oczywiscie

paxer915
05/09/2010 22:36
Korzystaliście z weekendu ? ^^

diablo5536
05/09/2010 22:36
Jeszcze ponad 50 p i bede Arrancar

diablo5536
05/09/2010 22:34

Rukia_13
05/09/2010 22:34
Mam tak jak Diablo Pfft

diablo5536
05/09/2010 22:34
NO

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.


Archiwum shoutboksa
Strona główna Forum Artykuły Regulamin Redakcja Dotacje Kontakt Panel logowania