Yoruichi i Ichigo wspinali się na szczyt schodów. Nie odzywai się do siebie nawzajem. Było widać, że Kurosaki rozmyśla cały czas o przed chwilą stoczonej walcę, ale Yoruichi patrzyła pustym wzrokiem na stopnie.
-Kilka rzeczy nie daję mi spokoju.- Po tych słowach bogini szybkości spojrzała się na Ichigo. Nie wiedziała dokładnie o co mu chodzi i zaciekawionym spojrzeniem spoglądała na niego.
-Jego ciało nie znikło jak ciało pustego...
-Bo to nie był pusty. Chyba zapomniałam ci powiedzieć o paru rzeczach.- Tłumaczyła Yoruichi.
-Czy to był Rycerz cienia?
-Dokładnie. Zostali stworzeni na podobieństwo shinigamii.
-Czyli jego katana... to było zanpakto?
-Nie do końca... To znaczy coś w podobie zanpakto. Nie wiem jak ci to wytłumaczyć.- Przystanęła na moment złapała się za podbrudek tak, jakby próbował sobie coś przypomnieć. -Nie ważne. Chodźmy! Chyba widzę już szczyt.- Ichigo spojżał na nią dziwnym wzrokiem. Zupełnie jakby nie rozumiał jej zachowania. Doszli na szczyt. Ich oczą ukazała się stalowa brama. Widniały na niej dziwne znaki. Jeden ze znaków na pewno przypominał księżyc, ale reszty nie byli w stanie rozszyfrować. Ichigo przymróżył oczy. Widocznie stwierdził, że na pewno coś pominął i uda mu się zgadnąć o co chodzi w tych dziwnych czarnych malowidłach. Yoruichi dopiero teraz się zorientowała, że zgubiła gumkę do włosów. Rozglądała się do okoła patrząc czy nie leży nigdzie w pobliżu. W tym czasie Kurosaki odezwał się.
-Na co czekamy? Otwieramy ją czy nie?
-A... tak tak.- Odpowiedziała takim głosem zaskoczenia, że ktoś by mógł pomyśleć, iż dopiero się obudziła.
-Dziwnie się ostatnio zachowuje. Zwykle skoncentrowana silna i zwarta Yoruichi zamieniła się w zamuloną anemiczkę. - Rozmyślał Ichigo. Podniósł drewnianą belkę do góry. Brama powli zaczynała się otwierać. Przez niewielką...
Copyright by Bleach Gotei. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie materiałów, bez zgody autora, zabronione. Engine: Php-Fusion 7, design: shz, code: weogrim.